Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Zdrowie według Mamatywnej czyli przepis na Curry

***

Pamiętam, że gdy byłam nastolatką, jedzenie nie zawracało mi głowy, jadłam i już. Jedne rzeczy lubiłam bardziej, inne mniej. Jeszcze będąc po dwudziestce, nie zastanawiałam się zbytnio nad zbilansowaną dietą czy ilością warzyw i owoców w diecie. Zdrowie wydawało się po prostu być. Później przyszedł przełom. Chciałam wziąć swoje życie w własne ręce. Zatem, jak myślcie od czego najprościej zacząć? Stawiając sobie jasno postawione cele i reguły, restrykcje. Zaczęłam więc od zdrowego stylu życia. Pierwszym krokiem były regularne (codzienne) ćwiczenia i zbilansowana dieta. Cukru unikałam jak ognia, a dzień bez ćwiczeń uważałam za stracony.

Po ponad roku takiego życia, poczułam że jestem w kropce. Czułam się skrępowana. Nie wiem jak inaczej to określić. Zrozumiałam, że zamiast zyskać kontrolę, straciłam ją. Każde odstępstwo od diety i ćwiczeń powodowało, że czułam się nikim. Zatem, nawet nie mając sił, ćwiczyłam, Po dyżurach, przed dyżurami, o północy, o świcie. Gdy tylko miałam czas. Wydawało mi się, że każda taryfa ulgowa odbija się w tempie natychmiastowym na moim ciele. To była prosta droga do choroby. Gdzieś w tym czasie poznałam mojego męża, a jakiś czas później zamieszkaliśmy razem.

***

Zmieniając otoczenie, zmieniło się wszystko. Stare nawyki ustąpiły miejsca nowym. Zamiast ćwiczyć sporo spacerowaliśmy, czasem biegałam, natomiast rolki odeszły w kąt. W kuchni zazwyczaj działaliśmy razem. Mój P. uwielbia orientalne smaki, co za tym idzie, ja także się do nich przekonałam próbując jego dań. Orientalna kuchnia ma to do siebie, że je się mimowolnie bardzo dużo warzyw i owoców, poddanych minimalnej obróbce cieplnej. Z czasem zaczęliśmy bardziej eksperymentować z potrawami. Azjatyckie, Indyjskie, Tureckie, Greckie, Włoskie. Nasza kuchnia pełna jest książeczek kulinarnych i tak zazwyczaj czarujemy.

Oczywiście nie zawsze mamy czas gotować z przyjemnością, szczególnie teraz przy Karolku. W takich chwilach, z pomocą przychodzą nam frytki z ziemniaków, hamburgery na milion sposobów i klasyczna puchata pizza hawajska. Jemy także typowo śląskie dania, jak rolady wołowe i kluski. Kochamy placki po węgiersku, spaghetti, sałatki, makarony, zupy kremy. Kochamy jeść kolorowo. Co ciekawe, kilka miesięcy takiej diety i oboje z mężem poczuliśmy się zdrowsi.

***

Dziś wiem, że zdrowy styl życia to nie restrykcyjna dieta, totalny zakaz cukru czy mordercze ćwiczenia. Żyć zdrowo to mieć zdrowy umysł! Jakkolwiek to nie brzmi :). Zdrowa dieta to po prostu dieta różnorodna, zbilansowana, pełna warzyw i owoców, bez większych ograniczeń. U nas klasyczny tłuszcz zastąpiła oliwa, ale pozwalamy sobie na sajgonki z oleju, czy naggetsy rodem z KFC. Jak to się mówi, wszystko jest dla ludzi. Oboje z P. kochamy słodycze i chociaż staram się z nimi nie przesadzać, wychodzi różnie. Najczęściej jednak typowe kupne słodycze zastępujemy domowymi. Dziś wiem, że gdy człowiek ma ochotę na czekoladę, lepiej zdjęć kostkę czy dwie gorzkiej, aniżeli za kilka dni pochłonąć całą tabliczkę (albo dwie) i płakać w poduszkę, że mamy słabą wolę.

Zatem kochani, żyjcie zdrowo! Nie tak jak karzą Wam poradniki czy fit gazetki! Żyjcie tak jak lubicie, ruszajcie się w rytm tego, co kochacie, a jedzcie jak najbardziej kolorowo. Nie wyrzucając sobie przy tym drobnych grzeszków, bo bądźmy szczerzy, komu się one nie zdarzają?

Pamiętajcie, że zdrowy styl życia nie musi się wiązać z milionem wyrzeczeń, o ile zachowujemy zdrowy rozsądek. Dziś dla odmiany, zamiast o ciało, zadbajmy o ducha, o nasze zdrowie psychiczne. Przestańmy się strofować na każdym kroku, a zacznijmy od polubienia siebie. Jasne, że zasługujemy na zdrowie, ale zasługujemy także na drobne przyjemności i tutaj należy zachować balans. Podobnie jak pomiędzy zdrowiem fizycznym i psychicznym, bo te powinny iść w parze, a nie się wykluczać.

***

Orientalne smaki goszczą na naszym stole przynajmniej raz, dwa razy w tygodniu. Zazwyczaj są to liczne makarony lub ryże z kurczakiem czy wieprzowiną. Czasem ryby z tajska nutą, innym razem curry. I właśnie tym przepisem chciałabym się z Wami dziś podzielić. Curry było jednym z pierwszych orientalnych dań jakie zdecydowałam eis przyrządzić. Dziś curry w naszym domu ma wiele (oj wiele!) różnorodnych wariantów, ja natomiast zaprezentuje Wam klasyczny przepis na słodko-ostre curry z kurczakiem. To jak macie ochotę? 🙂

To danie na długo pozostanie w waszej pamięci (a może i sercu). Smak klasycznego curry jest ciekawy, słodycz, pikanteria i nuta cytrynowa walczą tutaj o prym. Jeśli lubicie aromatyczne, ale przy tym delikatne dania, curry jest dla Was! Podstawą mojego przepisu jest mleczko kokosowe. To ono nadaje słodyczy i delikatności całej potrawie. Nie mówiąc już o nucie kokosowej podkreślającej całość. Pikantny kurczak, papryka, kokos i ananas to dla mnie połączenie idealne. Jestem pewna, że zadowoli zarówno miłośników kuchni orientalnej, jak i początkujących w tej materii. Poza tym, jak zwykle przepis jest bajecznie prosty, nie różniąc się wiele od klasycznej recepty na rosołek. Zatem kochani jeśli macie ochotę odrobinę poszaleć ze smakami, zapraszam! Mogę obiecać, że będzie prosto, a efekt przejdzie Wasze oczekiwania :).

Składniki na Curry (ok. 5l garnek):

  • duża pierś z kurczaka
  • 2 torebki ryżu (brązowy warto wymieszać z jaśminowym)
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 1/2 żółtej papryki
  • 1/2 czerwonej cebuli
  • ząbek czosnku
  • 1/2 puszki ananasów (lub kilka plastrów świeżego)
  • 1/2 puszki mleczka kokosowego
  • sól i pieprz
  • kolendra, słodka papryka, chili, kumin, curry, kurkuma, gałka muszkatołowa*
    sos sojowy

 

Przygotowujemy mięso:

Pierś myjemy i czyścimy, następnie kroimy w kostkę. Mięso wrzucamy do miseczki, dodajemy łyżkę oliwy, łyżeczkę sosu sojowego, starty ząbek czosnku, sól, pieprz, czerwoną paprykę, curry, chilli, kumin oraz kurkumę. Całość mieszamy i odstawiamy na pół godziny, aby mięso się zamarynowało.

Po tym czasie, kurczaka smażymy na łyżce oliwy, podlewając go co jakiś czas wodą. Warto mięso przykryć, aby doszło nam na parze, dzięki czemu będzie miękkie i wilgotne.

Gotowego kurczaka przekładamy do miseczki.

 

Przygotowujemy curry:

Do gotującej się wody (ok. 3l) dodajemy odrobinę oliwy, sól, pieprz, wrzucamy kurczaka, cebulę oraz paprykę pokrojoną w dużą kostkę. Przykrywamy, gotujemy ok. 20 minut, co jakiś czas sprawdzając czy nie należy dodać wody.

Następnie wrzucamy ananas pokrojony w kostkę. Mieszamy. Całość doprawiamy curry, sosem sojowym, gałką oraz kilkoma rozgniecionymi ziarenkami kolendry (można ją zastąpić trawą cytrynową, jeśli lubicie). Curry przykrywamy, gotujemy jeszcze 10 minut. Na koniec dodajemy mleczko kokosowe, delikatnie mieszając podczas dolewania. Mleczko zagęści nam całość. Pozwalamy, aby curry się zagotowało. Próbujemy. W razie czego doprawiamy solą, sosem sojowym i pieprzem.

Gotujemy dwie torebki ulubionego ryżu. Ja zazwyczaj mieszam brązowy i jaśminowy. Do jednej miseczki przekładamy ryż, do drugiej curry. Oczywiście można je podać na jednym talerzu, jednak wtedy ryż szybko pochłonie sos. Zatem wybór należy do Was. Całość dekorujemy długimi paseczkami czerwonej papryki, albo trawą cytrynową jeśli lubicie i akurat jesteście w jej posiadaniu.

 

I tyle 🙂
Smacznego kochani!

 

* Dodaję przyprawy na oko, więc nie jestem w stanie dokładnie określić ile należy ich dodać. Eksperymentujcie, każdy lubi inne smaki. Jedno curry będzie łagodniejsze, inne bardziej pikantne. Trzymam kciuki! 🙂

Mamatywna

Dyskusja:


  1. Iga says:

    Uwielbiam dania z ryżem. Chociaż przyznam, że za ananasem nie przepadam 🙂 Może warto przełamać lody 🙂

  2. Sabcia says:

    Ooo coś na jutro 🙂

  3. Kornelia (wozkidobiegania.pl) says:

    Wspaniały przepis – z pewnością niedługo wypróbuję 😉 Uwielbiam curry więc mi to jak najbardziej pasuje 😉

  4. Dyrdymała says:

    W końcu jakieś „normalne” podejście 😉 Przynajmniej tak czuję w obecnym etapie życia (bo nigdy nie mów nigdy – kto wie, może kiedyś będę na jakiejś restrykcyjnej diecie i uznam to za słuszne? 😉 ). A smaka na curry mam ogromnego, może jakoś na dniach zrobię, a wtedy chętnie skorzystam z przepisu!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dzięki takiemu podejściu zachowuję równowagę :). Pozdrawiam!

  5. Justyna says:

    Moje smaki…
    jako dietetyk nie zliczę ile razy tłumaczyłam, że „zdrowy styl życia nie musi się wiązać z milionem wyrzeczeń, o ile zachowujemy zdrowy rozsądek” – to także i moje motto 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      cieszę się, że opisane przeze mnie podejście jest faktycznie zasadne :)). Pozdrawiam cieplutko!

  6. My Home Rules says:

    To się nazywa egzotyczny obiad!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Najlepszy! 🙂

  7. Lalo.mama says:

    Ostatnio próbowałam zrobic pierwsze w życiu curry z warzywami 🙂 Tak mnie jakoś natchnęło po wizycie u szwagra, który mnie poczęstował tym wspaniałym wynalazkiem 🙂 Chyba jest dość sporo sposobów na przygotowanie tej potrawy?

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dokładnie, jest masa rożnych przepisów, każdy z czasem dochodzi do swojego :). Pozdrawiam!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Warto rozwijać się w każdej sferze 🙂

  8. Agnieszka - www.dekozdrowia.pl says:

    Bardzo mądry wpis! Ja właśnie mam problem z lekkim stanem depresyjnym po każdej zjedzonej słodkości. A przecież najważniejszy jest szerszy przekrój czasu, na przykład miesiąc. Jeśli przed 25 dni nie jedliśmy słodyczy, a 5 razy coś tam skubnęliśmy to… nie jest jeszcze tak źle. Dążmy do tego, żeby z każdym miesiącem tych dni bezcukrowych było coraz więcej, ale… to nie musi być cały miesiąc.

    No i najważniejsze – tylko domowe słodycze! Najlepiej z orzechami i innymi zdrowymi dodatkami.

    Przepis na currry wygląda smakowicie. 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Łatwiej też nie rzucić się na słodycze, gdy na jakieś sobie pozwolimy od czasu do czasu :). Myślę, że ważny jest zdrowy rozsądek. Pozdrawiam!

  9. Bookendorfina Izabela Pycio says:

    Sporo eksperymentujemy z różnymi potrawami, inspirujemy się różnymi kuchniami, oczywiście polskie dania królują na stole, ale zmiany jak najbardziej lubimy. 🙂
    Bookendorfina

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zatem polecam przepis 🙂

  10. MamaKarolina says:

    My też bardzo lubimy orientalne smaki, a mój K. uwielbia curry, więc może wypróbujemy. O ile przemycę ananasa tak, żeby nie zauważył 😀
    I fajne podejście do zdrowia. Nie można przesadzać w żadną stronę, wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem i NORMALNIE 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To prawda, umiejętność odnalezienia złotego środka jest bardzo cenna :). Czego i Tobie życzę! 🙂

  11. Magda M. says:

    Bardzo lubię egzotyczne smaki, a nigdy nie robiłam takiego typowego curry, Zostawiam sobie ten przepis na przyszły tydzień 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zatem polecam raz jeszcze, bo warto! 🙂

    2. Magda M. says:

      Właśnie się gotuje, nie mogę się doczekać degustacji 🙂

    3. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Mam nadzieję, że smakowało!

  12. Ewa says:

    Niestety od czasu jak osiem lat temu zatrułam się samodzielnie przygotowanym curry (akurat z rybą) to jakoś nie mogę się ponownie do tego smaku przekonać 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      No niestety tak to czasem bywa, ja ostatnio miałam przygodę z parówkami 😉

  13. Dyplomacja i łowy says:

    W moim domu często goszczą orientalne smaki. Chyba to nasza ulubiona kuchnia!
    A Twoje curry z pewnością wypróbujemy ☺

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Cieszę się i życzę smacznego 😀 buziak!

  14. Iza - Kobieca Strona Mamy says:

    Nigdy nie próbowałam „egzotycznych” kuchni, u nas króluje kuchnia polska, z moimi małymi modyfikacjami w stronę kuchni włoskiej, którą uwielbiam <3 Wiesz, mam męża tradycjonalistę, który uważa, że facet na obiad to najlepiej, żeby miał kotleta z ziemniakami 😀 Ale jakoś udaje nam się wypracowywać kompromis 🙂 I tak jak mówisz, dieta, to nie tylko zakazy i nakazy. To jedzenie kolorowe, smaczne, pełne warzyw i owoców. Też kiedyś byłam taka jak Ty – restrykcyjna dieta i wieczne ćwiczenia. Na szczęście życie mnie przystopowało. Teraz cieszę się jedzeniem, podchodzę do niego na luzie – i naprawdę człowiek od razu czuje się lepiej!
    Pozdrawiam ciepło :*

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Mój Paweł też nie gardzi kawałem mięcha 🙂 stąd robię hamburgery z mielona wołowiną, pieczonego kurczaka po tajsku, albo najprościej sznycle z piekarnika, kotlety tez bywają 🙂 a czasem polędwiczka pieczona w sezamie i sosie sojowym. Spróbujcie kiedyś, zdziwicie się jaka to ciekawa kuchnia 😀 podobno warto poszerzać horyzonty także w kuchni 🙂

  15. Olga says:

    Wygląda bardzo smakowicie. Ja mniej więcej rok temu zmieniłam swoje nawyki żywieniowe, kiedy to postanowiłam schudnąć z pomocą dietetyka. Naprawdę dużo mi to dało.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Warto nie tylko dbać o siebie, ale i szukać swojej drogi 🙂 Gdy dojdziemy do czegoś sami, najłatwiej się tego trzymać :). Pozdrawiam cieplutko!

  16. Ania - igimondo.pl says:

    Wygląda pysznie. Po małych modyfikacjach dostosowujących do naszej diety przygotuje dla córeczki!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ciekawa jestem czy jej zasmakuje 🙂 daj znać!

  17. Dominika says:

    Wykorzystam przepis, ale zamiast kurczaka dam tofu 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Fajna alternatywa, pozdrawiam 🙂

  18. Karolina says:

    Uwielbiam curry! 😉 Aż mi apetyt pochorobowy wrócił, chyba w najbliższych dniach będzie kurczak curry 😀 Pozdrawiam!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Haha 🙂 miło słyszeć. Smacznego zatem! 😀

  19. Iwona says:

    Ostatnio bardzo lubię curry, więc może skorzystam z Twojego przepisu. Bardzo podoba mi się Twoje , zdroworozsądkowe podejście do zdrowia 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Jakoś z biegiem lat, to o czym piszę stało się moim stylem życia 🙂 zaczęłam wyciągać wnioski ze swoich doświadczeń. A Ty, co myślisz o zdrowym stylu życia? 🙂 pozdrawiam!

  20. Martyna says:

    Świetny przepis trafia do mojej zakładki :] Pozdrawiam ciepło —> http://www.wpuszczonawmaliny.blogspot.com

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ja rownież pozdrawiam cieplutko! 🙂

  21. bezglutenowe-bezlaktozowe says:

    Dziś wiem, że zdrowy styl życia to nie restrykcyjna dieta, totalny zakaz cukru czy mordercze ćwiczenia. Żyć zdrowo to mieć zdrowy umysł!

    Świetnie powiedziane, a przepis na zupkę super i w dodatku bez laktozy! Zapisuje w zakładce, muszę spróbować.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Cieszę się, że zatówno przepis jak i myśl trafiły do Ciebie 🙂 buziak!

  22. Iga says:

    Ważne chyba aby poznać siebie i swoje możliwości. A co do przepisu- chyba już do piątku będzie za mną chodził. Pychota
    Buzaki

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Masz rację, to ważne 🙂 wszystko to doświadczenie i wyciągane z niego wnioski. Pozdrawiam cieplutko 🙂

  23. Wypaplani says:

    Uwielbiam zupy orientalne w tym wydaniu! Mój mąż jakiś czas temu uraczył mnie podobną, tyle że rybną i co prawda przesadził nieco z czerwoną pastą curry, ale i tak była pyszna 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      O curry z dodatkiem ryby także musi być pyszne! Takiego nie próbowałam, chyba zagonię męża do kuchni 🙂

  24. Małgorzata Ostrowska says:

    Świwetny przepis moze w weekend przepis podkradnę i zrobię w domku.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Polecam, warto!

  25. jogosfera says:

    Musiałabym biednego kurczaka pominąć 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zamiast kurczak tofu? 🙂 jadłam kiedyś curry z trawy cytrynowej mleczka kokosowego i tofu. Było ciekawe w smaku!

  26. My Home Rules says:

    Bardzo lubię curry, więc zapisuję przepis!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Pozdrawiam 🙂

  27. Zabiegana Mama says:

    Uwielbiam curry! Niestety moje przedszkolaki już nie, więc mało kiedy robię. Nadrabiam będąc w restauracjach 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Tak to bywa z maluszkami 😉

Dodaj komentarz:

*

Pola oznaczone * są obowiązkowe