Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Proste ciasto marchewkowe

***

Są takie subtelne elementy w naszym życiu, które ozdabiają jego całość. Takim detalem może być wyjątkowe miejsce, rozczulająca piosenka, ulubiony cytat, albo zapach domowego ciasta. Mmm przypomnijcie sobie Wasze ulubione, szarlotka, sernik a może ciasto marchewkowe? Pamiętacie jak pachnie wiatr tuż przed zimą? Jest jeszcze jesiennie, a już można wyczuć przymrozek, specyficzny zapach śniegu, o ile można rzec, że śnieg w ogóle pachnie.

Zastanawiając się nad wspomnieniami, to właśnie zapach jest dla mnie kluczowy. Gdy rozpoznam jakiś aromat z przeszłości, momentalnie wracają wspomnienia, co ciekawe początkowo nie są to obrazy, te raczej trudno sobie przypomnieć! Zapach przywołuje coś innego. Odczucia i emocje, trudno to tak naprawdę wyjaśnić. Idąc alejką kilka chwili po deszczu, towarzyszy jej specyficzny aromat mokrego asfaltu, pary. Ten motyw już zawsze będzie mi się kojarzył z beztroską. Pewno dlatego, że jeszcze jako malutka dziewczynka, bawiłam się latem po deszczu, brodząc w kałużach. Tamto wspomnienie przetrwało we mnie, aż do dziś.

***

Podobnie jest kochani z zapachem domowego ciasta. Co ciekawe, tym który wspominam jako wyjątkowy, nie jest aromat szarlotki mojej mamy, chociaż to także pamiętam doskonale! Mój zapach to mieszanka cynamonu, kardamonu, gałki muszkatołowej i goździków, zapach kobiecości, szczęścia i nowej miłości. To nie wspomnienie sprzed 15 lat! Nie moi kochani. To wszystko miało miejsce trochę ponad dwa lata temu. Widzicie, ciasto o którym chcę Wam dziś opowiedzieć, to właśnie takie wspomnienie. Piekłam je kilka dni temu i wierzcie lub nie! Nie byłam w stanie się nie uśmiechać :).

Oczywiście robiłam je wcześniej wiele razy, ale ten jeden raz, dwa lata temu był jedyny w swoim rodzaju i to on nadał mu znaczenia, a ciasto przestało być jedynie ciastem. Z biegiem czasu stając się już nie moją, a naszą tradycją. Przepis na ciasto marchewkowe zmieniał się przez lata. Wpierw był z orzechami, później bez, następnie przyszedł czas na ananas, a z czasem zastąpił go kokos. Przepis, który chcę Wam pokazać zniesie wiele modyfikacji, zatem nie bójcie się eksperymentować :). Tymczasem jednak wrócę do historii.

To specjalne ciasto marchewkowe upiekłam bezpośrednio po cyklu wyjątkowych rozmów. Ponad dwa lata temu poznałam mojego męża, chcecie wiedzieć jak? Otóż poznałam go na jednym z portali randkowych. Co tam robiłam? Chyba jak każdy, szukałam szczęścia. I los chciał, że owe szczęście znalazło mnie, pytając o jedno z miejsc, które dobrze znałam. Rozmowa potoczyła się błyskawicznie i od topografii pól golfowych przeszliśmy do ciast właśnie. Akurat musiałam wyciągnąć ciasto marchewkowe z piekarnika, o czym nie omieszkałam napisać. Gdy wróciłam do komputera przeczytałam, że marchewkowiec to jego ulubione ciasto, z jednym małym mankamentem, nie może go jeść. Jak powszechnie wiadomo, ciasto marchewkowe to istna bakaliowa bomba! A P. miał uczulenie na orzechy. Co poczniesz? I tym sposobem zaczęłam go odchudzać, że tak powiem (go, czyli ciasto! Rzecz jasna, P. natomiast zaczął tyć, konsekwentnie).

Na jedno z naszych pierwszych spotkań przywiozłam ciasto marchewkowe, aromatyczne, cynamonowe, bez orzechów, za to z ananasem! P. oczy świeciły się jak 5 – latkowi, tylko w kilku sytuacjach mężczyznom tak świecą się ślepia! Kto by pomyślał, że może to spowodować zwyczajne ciasto? Od tego czasu owy przepis towarzyszył nam w wielu wyjątkowych chwilach. Pamiętam wyjazd do Korbielowa, gdy na jedną z naszych „miesiączek,” wiozłam właśnie ten wypiek. Nie ma co ukrywać bywało u nas często, z małą przerwą połogową. Upiekłam go kilka dni temu. Cynamon, gałka, czarny pieprz, wszystko wróciło. Ta ogromna fascynacja, stan zakochania, euforia i chęć obdarowania tym, co najlepsze. Upieczenie dla kogoś ciasta, zawsze było dla mnie jak podarowanie wyjątkowego prezentu, takiego od serca.

***

Pamiętam jak krzątałam się przy tym pierwszym cieście marchewkowym dla P. Bałam się, że to jak je zachwalałam będzie przesadzone, a on się rozczaruje. Pomyliłam wtedy, wszystko co tylko mogłam :D. A ciasto i tak wyszło! To jego niebywały plus! Wychodzi nawet pod presją :).

Zatem kochani, specjalnie dla Was, mój popisowy numer. Ciasto, które jest wilgotne i chrupiące zarazem. Bardzo korzenne, aromatyczne, idealne chociażby na walentynki (jak dla mnie zawsze dobra opcja do porannej kawy czy herbaty), szczególnie gdy zamiast cukrem pudrem, polejecie je prawdziwą, gorzką czekoladą. Ten wypiek nigdy się nie nudzi, a jego dodatki możecie modyfikować w zależności od Waszego gustu tudzież ochoty. Jednego możecie być pewni, jego korzenne, miękkie i wilgotne serce pozostanie zawsze to samo!

Nieskromnie powiem, że jak to zwykle bywa w moich przepisach, ciasto jest niezwykle proste i szybkie w wykonaniu (mama nie ma zbyt wiele czasu na zabawę w kuchni, znacie to co nie?) To jak? Jesteście gotowi?

Przedstawiam Wam mój przepis na ciasto marchewkowe :).
Łyżki w dłoń! Działamy!

***

Składniki na ciasto (kwadratowa blaszka o wymiarach 24×24 cm):

  • 2 duże marchewki starte na najdrobniejszych oczkach
  • 3 jajka
  • 1/2 szklanki oliwy
  • 1/2 kostki margaryny (rozpuszczonej i wystudzonej)
  • 1/2 szklanki cukru (brązowy świetnie się tutaj nada)
  • 1 i 1/2 szklanki przesianej mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • szklanka ulubionych bakalii (u mnie pół na pół kokos i rodzynki)
  • łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej, kardamonu, czarnego pieprzu, mielonych goździków

UWAGA: Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!

Jajka roztrzepujemy rózgą kuchenną z cukrem, do połączenia. Dodajmy na zamianę, w trzech turach przesianą mąkę i tłuszcz (olej i roztopioną margarynę przelać do jednego naczynia). Za każdym razem mieszamy do połączenia się składników. Dodajemy przesiany proszek do pieczenia, sodę oraz przyprawy, ponownie mieszamy. Dodajemy bakalie i na samym końcu startą marchew. Delikatnie mieszamy.
Blaszkę smarujemy tłuszczem i wysypujemy kaszą manną, piekarnik nagrzewamy do 160° jeśli pieczemy z termoobiegiem, około 180°, gdy pieczemy bez.

Wstawiamy ciasto do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 40 minut, sprawdzając po 30 minutach stan wypieczenia wykałaczką.

Studzimy w uchylonym piekarniku. Gotowe ciasto posypujemy cukrem pudrem lub polewamy polewą czekoladową z tego przepisu i posypujemy kokosem.

Jeśli macie ochotę na odrobinę ekstrawagancji, polecam polewę z serka topionego!

Polewa z serka topionego:

  • 2 śmietankowe serki topione, w sumie 200g
  • 1/2 szklanki cukry
  • 1/2 kostki margaryny

Wszystkie składniki rozpuszczamy w rondelku. Następnie przestudzoną masę ubijemy mikserem, tak długo aż otrzymamy puszystą, biała polewę. Gotową już polewę rozsmarowujemy na wystudzonym cieście, całość dekorujemy ulubionymi bakaliami.

Smacznego miśki! 🙂

***

Być może i dla Was to ciasto stanie się tym wyjątkowym, budzącym wspomnienia? Chwile do których będziecie wracać z uśmiechem i rozmarzeniem?

Dajcie znać jak przepis się Wam spodobał! Jak udało się ciasto? 🙂

Jeśli szukasz przepisu na super szybkie muffinki waniliowe, zapraszam tutaj. Jeśli podoba Ci się moja strona, zapraszam do polubienia mojego fanpage’a.

Dzięki!

Mamatywna

Dyskusja:


  1. Magdalena says:

    Nie przypuszczałam, że z marchewki takie ładne dekoracje można zrobić 🙂 Przepis zapisuję!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Nic trudnego 🙂 a wygląda efektownie! Przepis polecam!

  2. Małgorzata Ostrowska says:

    Kilka razy piekłam i dziecioakom bardzo smakowało. Super zdjęcia.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję 🙂 Polecam ten przepis, jest nieco inny od standardowych 🙂

  3. Mama-na-obcasach says:

    Tak się zbieram do zrobienia ciasta marchewkowego i zebrać nie mogę eh… Ale teraz nie przypadkiem wpadłam na ten post, to jakiś znak 😉 nie uważasz?

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Spróbuj zrobić, a sama się przekonasz! :))

  4. Przepis na ciasto z cukinią i cytryną - Mamatywna says:

    […] na którą sobie pozwalałam. Dziś pokażę Wam przepis na ciasto podobne właśnie do marchewkowca. Równie zdrowe i pożywne. Będzie to ciasto proste, jednak niebanalne, bo w swym składzie […]

  5. Idealny prezent dla Dziadków? A może szarlotka z różą? - Mamatywna says:

    […] Ci się przepis? Możesz masz ochotę na ciasto marchewkowe, albo drożdżową struclę? Zapraszam również do polubienia mnie na […]

  6. Małgorzata says:

    Uwielbiamy marchewkowe 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ma coś w sobie! 🙂

  7. Paulina says:

    Uwielbiam ciasto marchewkowe. Fajny przepis. Chętnie wypróbuję.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Gorąco polecam! 🙂

  8. getthelife.pl says:

    Bardzo lubię ciasta marchewkowe – w tym tygodniu planuje upiec kolejne 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      O! spróbuj z kokosem :). Dla mnie to też jedno z lepszych ciast.

  9. Zołza z kitką. says:

    Uwielbiam marchewkowe ciasto! Smakuje dobrze o każdej porze roku 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To prawda. Chociaż z sezonowych soczystych marchewek? Mniam! 🙂

  10. Marta mamawbiegu.pl says:

    Chętnie podkradne przepis. Ciacho marchewkowe uwielbiam, ale szczere jadam tylko robione przez moją bratową. Muszę w końcu zrobić i ja!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Jest naprawdę proste, a efekt zaskakuje! 🙂

  11. aknezz says:

    Z chęcią skorzystam z przepisu, lubię piec dla męża i synka 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Bardzo mi miło! 🙂 powodzenia!

  12. Ewelina z Taste life up says:

    Czyli pośrednio przez żołądek do serca :). Ciasto marchewkowe skradło serce małżonka, ale jak na nie patrzę to wcale mu się nie dziwie. Miękkie, lekkie ciasto. Aromatyczne niczym piernik. Tylko ma jedną podstawową zaletę – nie jest piernikiem <3 :p. Chętnie próbuje różne przepisy na ciasta marchewkowe. Miałam jeden sprawdzony z ananasem właśnie, ale chyba skuszę się na propozycję z kokosem. Będzie pysznie!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ja także byłam przekonana do wersji z ananasem, była wilgotniejsza :). Raz zabrakło ananasa i powstało to cudo! Spróbuj, będziesz zaskoczona! 🙂

  13. MamaKarolina says:

    Koniecznie muszę pamiętać o tym twoim przepisie 😛 Jak już ci mówiłam NIGDY w życiu nie próbowałam ciasta marchewkowego! No tak być nie może po prostu i muszę to koniecznie zmienić 🙂 Tylko problem taki, że ostatnio przez ta moją ciążę na nic słodkiego nawet patrzeć nie mogę, nawet widok moich ukochanych lodów wywołuje u mnie mdłości, więc trzeba będzie poczekać, aż mi to minie… Ale na pewno przepis wypróbuję 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Wierzysz, że miałam identycznie? W ciąży odstręczało mnie słodkie i nabiał. Dopiero pod koniec mogłam jeść normalnie. To dobry przepis po porodzie już, ciasto nie jest ciężkostrawne :).

  14. Zasmakuj w Świecie (Karolina) says:

    Wygląda pysznie 😉 Muszę zrobić 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Powodzenia 🙂

  15. Julita says:

    Uwielbiam marchewkowce, a tak dawno go nie piekłam, więc chyba muszę zrobić 😉 u mnie obowiązkowo musi być z twarożkiem 😀

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Z twarożkiem? 🙂 chodzi o polewę z serka topionego? Czy jakaś inna ciekawa alternatywa? 🙂

  16. Kasia Lorenc says:

    Kiedys jadlam ciasto marchewkowe ale mi nie smakowało może czas aby sama je upiekła

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ciasto jest inne niż wszystkie, trochę jak wilgotny bankowy piernik :). Spróbuj sama!

  17. Bernardeta Nosek says:

    To prawda, wspomnienia i zapachy tworzą niesamowity klimat kulinarnych obrazków. Ciasto marchewkowe można nazwać nawet tradycyjnym polskim smakiem z dzieciństwa.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Coś w tej tradycji jest! 🙂 napewno Carrot cake jest dla Anglików, jak dla nas szarlotka :). Pozdrawiam!

  18. pożeram strony says:

    Moja córka kocha to ciasto. Jest to jedyna okazja do przemycenia marchewki, której nie cierpi.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      No tak! Bo marchewka nie jest wyczuwalna :). A całe ciasto nabiera od niej wilgotności i słodyczy ;).

  19. Izyda says:

    Do wypróbowania:)

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dokładnie! 🙂

  20. Mama Dwójki says:

    Fajna historia. Swoją drogą nigdy nie jadłam takiego ciasta, więc chyba czas spróbować 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Jasne, że tak. Warto spróbować! :). Pozdrawiam 😉

  21. Bookowa Dziewczyna says:

    Ciasto marchewkowe to mój sposób na wszystko, zły dzień, wizyta znajomych, gdy trzeba szybko upiec coś sprawdzonego. Mam nieco inny przepis, ale lubię eksperymentować zatem zapisuje sobie Twój do wypróbowania 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Cieszę się, że przepis być może się przyda ;).

  22. Iza - Kobieca Strona Mamy says:

    Swoją historią sprawiłaś, że już pokochałam ciasto marchewkowe! Uwielbiam wypieki i potrawy, które poza swoim smakiem i prostota wykonania, niosą także piękną historię 🙂
    Swoją drogą nie pomyślałabym, że poznałaś męża na portalu randkowym! Ale myślę, że to nie była kwestia przypadku, że na siebie trafiliście – tak miało być i już 🙂 Będziecie mieli co opowiadać swoim dzieciom!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Haha to prawda, ja też bym siebie o to nie posądzała :). To była dość złożona sytuacja, ale najważniejsze, że koniec końców wpadliśmy na siebie. Może kiedyś opowiem jak to było dokładnie :). Wiesz, wierzę w takie proste sytuacje, które niosą wiele dobrego. A ciasto gorąco polecam! Ma coś w sobie :). Pozdrawiam ciepło!

  23. Maja says:

    Dokonam wegańskiej modyfikacji, ale urzekła mnie historia! Przypomniała mi się historia Ani z Zielonego Wzgórza, której opowiadanie zostało wysłane na konkurs proszku do pieczenia i za sprawą lekkiej modyfikacji Diany, która robiła to ukradkiem, wygrało ten konkurs. Twój opis wygrał dzisiaj u mnie.
    I ja też tam mam z zapachami! Nie da się tego opisać, to się po prostu czuje! 🙂 Pozdrawiam ciepło!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Podoba mi się porównanie do Ani z Zielonego wzgórza :)). To bardzo miłe! Modyfikuj jak sobie życzysz i daj znać co Ci z tego wyszło :). Cieszę się, że spędziłaś u mnie miłą chwilę! Wpadaj! Zapachów będzie jeszcze co niemiara :). Buziaki!

  24. Młoda mama pisze says:

    Wow, świetna historia ciasta. Już wiem, dlaczego jest takie wyjątkowe. Wychodzi na to, że i ja powinnam się postarać 😉 Mój R. nie ma co prawda uczulenia na orzechy, ale ma cukrzyce, więc moze gdybym w końcu nauczyła się piec coś bezglutenowego to też by mu się tak świeciły oczy.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ukłon w stronę męża? Całe ciasto dla niego! Wtedy faktycznie oczka się zaświecą! Miło mi, że historia się podobała!

  25. Monika says:

    Jeszcze nigdy nie robiłam ciasta z marchewki, chociaż często spotykam przepisy na podobne ciasta. Muszę chyba spróbować 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Gorąco polecam! Ciasto jest naprawdę wyjątkowo smaczne 😉

  26. sabina says:

    Od dawna chodzi mi po głowie ciasto marchewkowe, bo jeszcze nie miałam okazji go jeść. Twój przepis bardzo mi się podoba i w wolnej chwili spróbuję upiec ciasto. Jak na razie moim faworytem jest ciasto z dyni, ale kto wie, może marchewkowe je przebije :). Pozdrawiam!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ja z ciastem z dyni miałam przeboje :D. Aż trzy razy mi nie wyszło, próbowałam różnych przepisów i nic, klapa, odpuściłam :). Pewno za rok będę próbować dalej! Może masz jakiś sprawdzony przepis? Taki, który zawsze się udaje? 😀

  27. zadbana zawodowo says:

    To moje ulubione 🙂 Mam z nim również same miłe wspomnienia. Nie jestem szefem kuchni w swoim domu, ale właśnie dzięki marchewkowemu ciastu pierwszy raz poczułam, że mogłabym, a moi domownicy się zajadali. U mnie przepis też nieco ewoluował i wyeliminowałam sodę, bo przeszkadzał mi jej posmak.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      O proszę! Widzę że ciasto marchewkowe ma swoją historię, nie tylko w moim domu. Jest proste, a efekt zaskakująco dobry, u mnie też zawsze szybko znika 🙂

  28. Shizuko says:

    Ciasto marchewkowe jest cudowne! Podobne do Twojego robiła mi babcia i przyznam, że jak usłyszałam, z czego jest wahałam się nad spróbowaniem jednak wystarczył jeden kęs by blaszka zniknęła w pół dnia!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Marchewka jest praktycznie nie wyczuwalna, nadaje słodyczy i wilgoci :). Babcine dopiero mysiało być pyszne!

  29. Architect of free time says:

    Ciasto marchewkowe moglabym jesc codziennie, to takie moje comfort food. A przepis na pewno wykorzystam, dzieki!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję za odwiedziny i jeszcze raz polecam 😉

  30. Edyta says:

    Z cyklu przez żołądek do serca. Przepis wygląda zachęcająco. Wart wykorzystania – zapisuję stronkę. Pozdrawiam 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Bardzo się cieszę, że zostajesz ze mną :). Gotowanie to taki kobiecy trik na facetów, coś w tym jest! 😉

  31. Anna - Szkolne inspiracje says:

    Polewy z serków topionych jeszcze nie jadłam. Nie jest trochę słona?

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Właśnie nie, też myślałam że będzie, a tu miła niespodzianka! To wyjątkowy smak, niepodobny całkiem do niczego. Znajomi zawsze pytają z czego ta polewa i nikt nie chce uwierzyć, że z serków 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję! 🙂

Dodaj komentarz:

*

Pola oznaczone * są obowiązkowe