Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Mniej znaczy więcej, czyli felieton o maśle Shea.

Zdradzę wam, że problem z rozstępami miałam chyba od zawsze, wystarczyło przytyć 2 kg, schudnąć 3kg (albo odwrotnie) i już miałam od losu piękny prezent w postaci różowych pajęczynek na udach i pośladkach.  Nie dziwota, że gdy tylko dowiedziałam się o ciąży zapaliła mi się czerwona lampka: Lepiej działaj zawczasu, bo po wszystkim będzie za […] Czytaj dalej

Babcia doradzi: Koty duszą niemowlęta podczas snu.

Jeśli pozwolicie, dziś rozpiszę się nieco na temat morderczych i podstępnych istot jakimi są koty. Nie inaczej! Wpierw te zapchlone bestie kradną nasze serca tymi no, wielkimi kocimi oczami! Wiecie jak to wygląda, zapewne znacie Shrekowego kota w butach. Zatem pamiętajcie! Każdy, ale to każdy kot zna tę sztuczkę, szczególnie gdy chce coś wymusić. Myślę, że takiego stwora należałoby eksmitować natychmiast, gdy tylko dowiemy się o ciąży, bo im dłużej będziemy zwlekać tym może być trudniej. Czytaj dalej

Drożdżowa Strucla z jabłuszkiem i cynamonem

Pyszna, pachnąca cynamonem i wanilią strucla do której zechcecie wracać! Przepis jest stosunkowo szybki, najdłużej oczekujemy na wyrośnięcie ciasta drożdżowego, a i tak najtrudniej wytrwać 30 minut od momentu wstawienia jej do piekarnika, Dom pachnie niemiłosiernie. Samo ciasto jest pulchne i wilgotne, a co ważne można je przechowywać w lodówce przez kilka dni, jeśli tyle […] Czytaj dalej

Fotorelacje: słów kilka i wyprawa do Pszczyny.

Jedną z moich największych pasji, ale także najlepszym sposobem na wyciszenie się i ukojenie myśli zawsze było podróżowanie połączone z fotografowaniem. Mówiąc o podróżowaniu, nie mam na myśli wypraw na koniec świata, ale czasem najbardziej prozaiczny spacer po własnym mieście, z tym że o 4 nad ranem, kiedy wszystko otula mgła. Wiele razy zdarzało się, że wybudzał mnie […] Czytaj dalej

Dobre złego początki, czyli o trudach ciąży, których nie było.

Ciąża obeszła się ze mną nad wyraz łagodnie. Nie było mdłości i wymiocin, huśtawki nastrojów rodem z seriali, żylaków, a nawet zatwardzenia. Czułam się świetnie! Kobieco, pięknie, mówię wam! Poważnie. Ba! Nawet spałam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Jadłam ile mogłam, chodziłam ile chciałam i przytyłam całe 5kg, tak moje panie! 5 kg! Już teraz możecie mnie nienawidzić (spokojnie! spokojnie! doczytajcie do końca). Czytaj dalej