Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Fotorelacja: Mglisty poranek, czyli wyprawa z pasażerem na gapę.

***

Wczoraj padało cały dzień, świat otuliła puchowa kołderka, gdzieniegdzie okraszona szarością rozjeżdżonych ulic. W nowym, białym świecie każdy ruch wydaje się bardziej widoczny, łatwiej zauważalny. To jednak nie popędza świata, wręcz przeciwnie, każdą zmianę rejestrujemy powoli, z uwagą, jakby zachwytem. Świat zwolnił, wyhamował przed niechybną burzą. Ma się odczucie kojącej ulgi, przystrojonej ciszą i bielą. Wieczory są coraz to dłuższe, a poranki coraz piękniejsze. Większość z nas szuka ciepła, dlatego też w ten wyjątkowy czas, tak często myślimy o powrocie do Domu. Do tych których kochamy, do rodzinnego ciepła. Marzymy o cieplutkim kocyku i gorącej herbatce imbirowej z miodem. Częściej się przytulamy, uważniej słuchamy, sami także zwalniamy tempo. Ten wyjątkowy klimat, przypomniał mi pewien mglisty poranek.

***

Każdego roku nawiedza mnie ta cisza, cisza zmuszająca do refleksji i dziś jest podobnie, jednak całkiem inaczej niż zeszłego roku. Rok temu przy okazji pierwszego śniegu było ciężko, musieliśmy walczyć o codzienność i normalność, staraliśmy się łapać oddech, często bezskutecznie. Przegapiłam tę ulgę, cisza gdzieś uciekła, a śnieg był tylko przejawem większego chłodu. Nie pamiętam gdzie wtedy byłam, wiem tylko, że było to bardzo daleko od Domu. Grudzień zmienił wszystko. Gwiazdka przyniosła nam najpiękniejszą nowinę o tym, że zostaniemy rodzicami.

Rok temu nie siedziałeś jeszcze ze mną w chłodne wieczory, nie patrzyliśmy razem przez okno na śnieg, nie kuliłeś się od chłodu na policzkach, nie śmiałeś przy gorącej herbatce. Dziś jesteś i nie wyobrażam sobie, aby było inaczej. Siedzimy razem, przytuleni, we trójkę. Tego zimnego wieczoru, mam Cię przy piersi i doprawdy nic nie zrobiłabym inaczej.

Chłonę chwilę jak najcudowniejszy cud, jestem szczęśliwa, a spokój powrócił. Mąż bawi się z maluchem, a ja patrzę na nich i jak przez mgłę wspominam miniony rok, wracam do ciepłych dni, dokładnie do Czerwca, gdy Karol był jeszcze pasażerem na gapę, podczas jednej z naszych wypraw fotograficznych.

Tego dnia pojechaliśmy na wieś i pierwszy raz mieliśmy tam nocować. To był wyjątkowa noc, chyba tylko w Zakopanem można doświadczyć podobnie głęboką ciszę i ciemność, a przy tym mnogość dźwięków. Nie spałam wtedy, nie mogąc doczekać się szarówki. Około 4 rano obudziłam męża, zjedliśmy po solidnej owsiance i wyruszyliśmy rowerami na powitanie dnia, mgła otulała wszystko, podobnie jak dziś śnieg. Było spokojnie, a my czerpaliśmy ze świata wszystkimi zmysłami, takie chwile lądują baterie na długie tygodnie.

***

Chciałam zaprosić Was do tej wyprawy, myślę że odrobina ciepła przyda się dziś każdemu! Dziękuję Izie z „Kobiecej Strony Mamy” za inspirację wyjątkowym, prawdziwym wpisem. Przed wami spora dawka optymizmu i motywacji na dziś :). Tutaj ładujemy baterię zdjęciami, natomiast u Izy budującym tekstem! Pozdrawiam :).

***

Mamatywna

Dyskusja:


  1. Ania says:

    Uwielbiam takie ciche mgliste poranki. Piękne zdjęcia!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Miło mi, że się podobają 🙂

  2. Marina says:

    Nie wiem co bardziej nastraja- czy ten tajemniczy wpis czy zdjecia, z ktorych bije jakas magia. Te fotografie sa po prostu piekne.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję! Takie komentarze motywują do działania! 🙂 bardzo mi miło ;).

  3. Iza - Kobieca Strona Mamy says:

    Cieszę się, że mogłam być inspiracją dla tak dobrego wpisu:)
    Podoba mi się jak płynnie przechodzisz z zimnego, ale przytulnego listopada, do ciepłego, mglistego czerwca – aż czuć tę pogodę! Piękne, klimatyczne zdjęcia. Przywołują wspomnienia letnich dni… Od razu robi się cieplej również na duszy 😉
    P.S. To najcudowniejszy pasażer na gapę, jakiego można sobie wyobrazić 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję za tak miłe słowa, a co do inspiracji, podejrzewam że Twoje teksty dadzą mi ją jeszcze nie raz :). Pozdrawiam!

  4. Karolina says:

    Tak, listopad jest takim pięknym miesiącem, w którym można a nawet trzeba znaleźć czas na zadumę i zatrzymać się nad tu i teraz. Piękne zdjęcia! Taka słodka nostalgia!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Cieszę się, że zdjęcia przypadły do gustu, myślę że samo patrzenie na taki poranek potrafi rozgrzać :). Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny!

Dodaj komentarz:

*

Pola oznaczone * są obowiązkowe