Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

A na uspokojenie, Szkoła Rodzenia – cz.2

Ostatnim razem opowiedziałam Wam jak wyglądały moje poszukiwania idealnej Szkoły Rodzenia. Zwróciłam także uwagę na to, jak pomocna może być taka szkoła dla mam, rodzących po raz pierwszy. Dziś chciałam przejść do kilku konkretów. Postanowiłam Wam z grubsza przybliżyć jak funkcjonuje taka Szkoła Rodzenia, czego właściwie można się dzięki niej nauczyć oraz czy faktycznie warto z niej skorzystać. A na koniec, mam dla Was kilka smaczków zasłyszanych od naszej prowadzącej. Ciekawi? Czytaj dalej

A na uspokojenie, Szkoła Rodzenia – cz.1

Zazwyczaj (być może są od tej reguły wyjątki?) daleko nam do pewnych siebie, super świadomych matek. Najczęściej stoimy gdzieś w cieniu, przerażone i zagubione. Przynajmniej na początku krętej drogi zwanej macierzyństwem. Pisałam jakiś czas temu, jak łatwo spotkać na owej drodze życzliwych doradców, ludzi zaiste wszechwiedzących i nieomylnych. Jako, że tych polecam unikać, zaproponuję Wam coś w zamian. W moim przypadku wiele wątpliwości rozwiała szkoła rodzenia, i to o niej chciałabym dziś opowiedzieć. Czytaj dalej

Bo pasja, niejedno ma imię

Dziś przed nami szczególna podróż. Nie będziemy zwiedzać architektonicznych perełek ani nawet bezkresnych łąk. Dziś odpuścimy sobie spacer na mrozie i deszczu o 3 nad ranem. W ten wyjątkowy dzień, chciałam Was zaprosić na ciepłą herbatę przy kominku. Cisza będzie się przeplatała z kojąca muzyką. Usiądziemy, zjemy po kawałku domowej szarlotki z cukrem pudrem i porozmawiamy. Najprościej, bez pośpiechu, bez zawstydzenia ciszą. Jak przyjaciele. Zapytacie o czym? Otóż intryguje mnie pasja, pasja do życia. To, o tym chciałam z Wami porozmawiać. Czytaj dalej

Jak poznałam czym jest miłość – część 2.

Widzicie, uważam że jeśli chcemy stworzyć naprawdę udany związek, potrzeba nam mocnych fundamentów. Czym one są? Po pierwsze to Wasze wspólne wspomnienia, Wasza historia, to jak było w chwili, gdy się poznawaliście. Wszystkie te ważne chwile, do których wracacie (albo boicie się wracać). Sprzeczki, które udało się Wam rozwiązać, burze i tajfuny które rozegnaliście. Wszystko, co uczyniło Was sobie bliższymi i silniejszymi. Wasze pierwsze spotkania, randki, pocałunki, magia bliskości. Czytaj dalej

Jak poznałam czym jest miłość – część 1.

Doszłam do wniosku, że macierzyństwo skłania do wielu refleksji. Kiedy dowiedziałam się, że bije we mnie małe serduszko, zaczęło mnie zastanawiać jak to jest z tą miłością? Przeszłam długą drogę, aby dowiedzieć się na czym polega miłość do siebie, do mężczyzny, a następnie do własnego dziecka. Każde z tych uczuć jest inne, do każdego należy podejść indywidualnie. Być może niektórzy z Was wiedzą czym jest miłość, zawsze wiedzieli. Czytaj dalej

Z postanowień noworocznych: Domowe SPA

Może uznacie to za zabawne, ale moim pierwszym postanowieniem noworocznym będzie większa dbałość o siebie i wiem, że podziękuje sobie za to w grudniu 2017 (jeśli dam radę, bo wiadomo jak to bywa z mamusinym rozkładem dnia). Przed urodzeniem malucha, starałam się każdego dnia zadbać o swoje ciało przy pomocy ostrej gąbki, peelingu i ulubionego balsamu, a raz w tygodniu zrobić sobie całościowe, domowe SPA! Czytaj dalej

Na wigilijnym stole, czyli dieta mamy, a kolka niemowlęca

Już za kilka tygodni nasze stoły zapełnią się pysznościami, co najmniej 12 potraw gotowych na spałaszowanie (a przynajmniej spróbowanie). Pierogi, kapusta, groch, grzyby, kompot ze śliwek, wino i królowa dnia, czyli ryba. Na samą myśl ślinka cieknie prawda? Mmmm ten zapach wigilijnej wieczerzy obezwładnia, szczególnie jak w ostatnim czasie byłaś na diecie pt. „kurczak z warzywami”. I cóż począć nieszczęśliwa istoto skoro karmisz piersią? Czytaj dalej

O tym jak kochać, czyli o miłości nie tylko od święta

W tę grudniowa porę, chciałabym Was uraczyć czymś wyjątkowym, czymś więc niż tylko świątecznym nastrojem, piernikami i kolorowymi światełkami (o pierniczkach pomęczę kiedy indziej, mamy czas do 24!). Chcę Wam pokazać coś cennego, związanego ze świętami, ale i coś transcendentnego*. Myślałam o bajce dla dorosłych, ale na to jeszcze przyjdzie czas. Natomiast dziś dostaniecie coś od serca, dla serca, rzecz o tym jak kochać i być kochanym, czyli o miłości nie tylko od święta. Czytaj dalej