Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Bo jesteś najważniejszy, czyli intymnie o macierzyństwie

***

Dzisiejszy wpis będzie nieco inny. Wczoraj minęło pół roku odkąd Karol jest z nami. To wyjątkowy moment, pełen refleksji i przemyśleń. Sami wiecie jak czas ucieka i ja także zaczynam mieć tego świadomość. Co gorsza razem z czasem, rozmywają się nie tylko wspomnienia, ale także myśli i emocje. Chciałabym zachować chociażby ich część. Szczególnie te, które towarzyszą mi dziś. „Bo jesteś najważniejszy” to intymny i emocjonalny list napisany dla mojego malucha. Wierzę, że dzięki niemu ja zachowam wspomnienia, natomiast Wy kochani, znajdziecie tutaj coś dobrego.

***

Właśnie zasnąłeś. A ja nie dowierzam. Nie mieści mi się w głowie, że to my Cię stworzyliśmy. Jesteś tak idealny, tak dobry. Jakiś czas temu szukałam potwierdzenia dobra jako takiego, jego przejawów w zwyczajnych chwilach, w codzienności. Znajdywałam różne rzeczy. Wiem, że w każdym tkwi chociażby odrobina dobroci, że każdy, ale to każdy zasługuje na to, aby wysłuchać jego historii. Zrozumiałam, że idealność w naturze nie zawsze polega na idealnej proporcji, znalazłam w niej wiele piękna, które traktuję jako zamiennik dobra. I widzisz, dziś siedzę przed białym monitorem i nie potrafię się skupić. Słucham tego i łzy jakoś same napływają mi do oczu. Jesteś dobrem samym w sobie.

Zmieniłeś mój świat, zmieniłeś to jak go postrzegam. I nie martw się kochanie, to łzy szczęści. Mama nauczyła się ich jakiś czas temu, jeszcze przed Twoim urodzeniem. Widzisz, gdy dobrych emocji jest zbyt wiele, a człowiek sobie z nimi nie do końca radzi, po prostu płacze. To piękne uczucie. Wciąż próbuję pisać i zerkam na Ciebie. Jesteś naszym cudem. I chociażbym miała całą widzę, to żadne schematy, algorytmy i opracowania nie wyjaśnią mi tego jak powstałeś. Znam wszelkie procesy zarodkowe, wiem jak kolejne listki zarodkowe tworzyły Twoje części ciała, ale to za mało. W tym musiał być jakiś cud, coś czego jako ludzie nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

***


Muzyka.

Poznajemy ciszę, na wiele różnych aspektów. W ciszy doszukujemy się Ciebie, ale i wytchnienia. Dawniej muzyka towarzyszyła nam na każdym kroku, dziś uczymy się jej na nowo. Razem z Tobą. Pokazujemy Ci dźwięki pianina, różne typy muzyki, a Ty reagujesz. To fascynujące! Masz dopiero pół roczku, a już potrafisz pokazać co Ci się podoba, a co niekoniecznie. Sigur Ros, którego słuchaliśmy tak często w ciąży, nie do końca przypadł Ci do gustu, za to Heavy metal to powód do radości. Lubisz pianino. Dzięki Tobie odkrywamy nowe dźwięki, Twoje dźwięki. Ukryte słowa, skargi i pragnienia. Staramy się je rozszyfrować, każdego dnia próbujemy. Bo jesteś najważniejszy.


Odpowiedzialność.

Uczymy się odpowiedzialności, za Ciebie i Twoje wybory, których jeszcze nie możesz sam podejmować. To niepojęte ile od nas zależy. Każdy Twój postęp, każde nowe odkrycie to poniekąd nasza zasługa. Oczywiście, to powód do radości, ale i ogromna odpowiedzialność. Każde działanie ma następstwa, każda chwila wpływa na Ciebie, na to czego się uczysz i jak kształtujesz. Tak często dręczą nas wątpliwości! Czasem nie mamy pojęcia czy podejmujemy dobre decyzje, czy nasz wybór jest najlepszy. Jest tyle opcji! Tyle teorii. Jedno jest pewne, robimy dokładnie to, co wydaje się nam dla Ciebie najlepsze. Próbujemy być naturalni. Zaufaliśmy sobie, naszym uczuciom i Tobie. Bo jesteś najważniejszy.


Detale.

Zachwycamy się codziennością. Dzięki Tobie każdy dzień jest ważny. Każda chwila z Tobą jest warta wszystkiego, co posiadamy. Żadne z nas nie oddałoby tego czasu. Pokazujesz nam jaki świat może być fascynujący. Chociażby czarna ramka. To była pierwsza rzecz, która Cię zaciekawiła. Maminy obraz w czarnej drewnianej ramie. Tata śmiał się, że lubisz moje malarstwo. Potrafiłeś wpatrywać się w niego ponad godzinę, a z czasem zacząłeś do niego rozmawiać. Ileż to godzin spędziłam na patrzeniu na Ciebie. Tak po prostu. Jak bawisz się, jak gruchasz, ćwiczysz albo śpisz. Nadajesz sens wszystkiego i napędzasz naszą rzeczywistość. Wszystko dzieje się dla Ciebie. Bo jesteś najważniejszy.


Radość życia.

Dopiero Ty kochanie, pokazałeś nam jak się cieszyć. Śmiech dziecka jest w swej prostocie tak naturalny, tak prawdziwy, że czasem trudno mi go zrozumieć. Od lat staram się cieszyć małymi rzeczami, próbuję doszukiwać się pozytywnych aspektów w codzienności. Jednak, dopiero od pół roku cieszy mnie tak wiele drobiazgów. Nauczyłam się doceniać chwile, niezależnie od tego czy są dobre czy złe. Każdego dnia wygłupiamy się, stroimy dziwne miny i uczymy Cię śmiechu, a ty chętnie nas naśladujesz. Nawet, gdy dzień jest dla nas trudny, staramy się mieć dla Ciebie otwarte serca i uśmiech. Bo jesteś najważniejszy.


Odpoczynek i odpuszczenie.

Aż wreszcie zrozumieliśmy jak ważny jest czas na odpoczynek. Nauczyłeś nas, że każdego dnia nasze głowy zajmuje setka zbędnych spraw, spraw na które nie było miejsca, gdy pojawiłeś się Ty. Okazało się, że utkwiliśmy w śmiesznych schematach, staliśmy się niewolnikami swojego domu, niby obowiązków i wszechobecnego „muszę”. To zabawne, ale gdy na kilka tygodni przestaliśmy pędzić, okazało się że nic nie tracimy rezygnując z wielu obowiązków, jakie jak nam się wtedy wydawało, mieliśmy. Każda chwila, gdy Ty spałeś należała do nas, najczęściej próbowaliśmy po prostu odpocząć. Zebrać myśli. Bywały wieczory, gdy potrzebowałeś nas bardziej, wtedy trwaliśmy przy Tobie, oboje, pomimo zmęczenia. Bo jesteś najważniejszy.


Jak kochamy.

Nauczyłeś nas miłości. Oczywiście poznaliśmy ją wcześniej. To jednak nie takie proste. Pokochaliśmy się z tatą. To uczucie spadło na nas nagle. Aby zrozumieć, co do siebie czujemy potrzebowaliśmy czasu, zaufania i wielu rozmów, wielu prób, ciężkich prób. Natomiast, gdy pojawiłeś się Ty. Właściwie już w momencie, gdy zobaczyliśmy jak bije Twoje malutkie serduszko na USG, stało się. Okazało się, że kochać można kogoś nawet go nie znając i nie widząc. Z każdym dniem, z każdym trudem kochaliśmy Cię bardziej. Pomimo wielu skrajnych emocji, żalu i wątpliwości, ta miłość wygrywała. Później byłeś już z nami i od tego momentu, każdego dnia uczymy się kochać Ciebie i siebie wzajemnie, w nowej sytuacji. Z dnia na dzień jest nam coraz łatwiej, jest coraz więcej spokoju oraz równowagi, o którą walczymy od dawna. Jesteśmy coraz to lepsi, dla Ciebie. Bo jesteś najważniejszy

 

Właśnie bawisz się z Tatą, w sąsiednim pokoju. Uwielbiam na Was patrzeć. Jesteście całym moim światem. I kocham Was całym sercem.
Bo jesteście najważniejsi.

***

I tak minęło nam pół roku, były wzloty i upadki, był żal i euforia, był śmiech i były łzy. Wciąż poznajemy się nawzajem i uczymy. Każdego dnia.

Pamiętajcie kochani, jakby nie wiem jak było Wam trudno, przyjdzie czas gdy wspomnicie z uśmiechem każdą chwilę. Przyjdzie czas, gdy wybaczycie sobie wszystko. Gdy nie będziecie żałować niczego. Tego dnia zrozumiecie kim jesteście i gdzie jest Wasze miejsce.

Jeśli znacie to uczucie to bardzo się cieszę. Jeśli nie, dajcie sobie czas.
Tego z całego serca Wam życzę!
Śpijcie spokojnie :).

Mamatywna

Dyskusja:


  1. Kasia says:

    Pięknie napisane 🙂

  2. Matka bez lukru says:

    Piękny list! Ja od początku ciąży piszę dla córki pamiętnik! Tam opisuje emocje jakie mi towarzyszą każdego dnia. Tam zapisuje jej kolejne małe sukcesy: pierwszy uśmiech, podniesienie główki, każdy kolejny ząbek… Chciałabym kiedyś jej go dać w prezencie. Może jak sama zajdzie w ciąże 🙂

    Sciskam!

  3. Maja says:

    To jest tak piękne i szczere, że aż się rozpłakałam.
    Dziękuję, że podzieliłaś się tym listem, zrobiłaś dużo dobrego dla nas. 🙂
    I dzięki Tobie dzisiaj ja zrobię coś, co planuję już od jakiegoś czasu, a co ucieka jak te myśli – spiszę je, tak jak sobie obiecywałam, tylko że analogowo, bo pióro patrzy na mnie z wyrzutem. Pisze się wolniej, ale ma to swój niepowtarzalny urok.
    Kiedyś, gdy się spotkamy, podziękuję Ci osobiście za te wszystkie promyki, które rozsiewasz wokół.
    Całuję!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ogromnie się cieszę, że mogłam Cię zainspirować :). Ja także zbierałam się do tego długo, bardzo długo! Cóż, widocznie i na to miał przyjść czas :). Pomyslałam, że coś tak szczerego i emocjonalnego jest po prostu pozytywne 🙂 stąd pomysł, aby się tym podzielić! Buziak 🙂 a podziękujemy sobie wzajemnie! Za pozytywną energię :))

  4. W Krainie Zabawek says:

    Oj tak czas ucieka jak szalony 🙁 a my niestety nie mkzemy go spowolnic 🙂 moja corcia ma jiz 7.5 mies. Juz nawet nie panietam jak byla malutenka 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Rozumiem, co czujesz :)) Karol miał 2kg, dziś po pół roczku ma prawie 7,5kg. Wyglada zupełnie inaczej. Wydaje mi się, że poród miał miejsce kilka lat temu!

  5. Bożena says:

    Każde dziecko zmienia coś w życiu. Nigdy już nie jest tak samo.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zgadzam się, moim zdaniem dzięki maluszkom poznajemy się odrobinę lepiej 🙂

  6. Iza - Kobieca Strona Mamy says:

    Naprawdę wzruszające. Piękne i uniwersalne. Każda mama Cię zrozumie 🙂
    Dziecko wszystko zmienia. I nie mówię tu o tym, że przestajemy mieć czas dla siebie czy uczymy się nie spać po nocach. Dziecko zmienia postrzeganie świata, zmienia nastawienie do życia i zmienia pojęcie miłości. Zaczynamy więcej rozumieć, więcej rzeczy dostrzegamy. Przewartościowujemy swoje życie. Układamy je na nowo. I to jest w tym wszystkim takie cudowne – razem z naszym dzieckiem, rodzimy się my sami <3

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Trafiłaś w sedno, uczymy sie świata razem z naszym dzieckiem, z czasem sami patrzymy jak dzieci, pełniej, ciekawiej i szerzej.

  7. W Krainie Zabawek says:

    Ajjj skad to znam 🙂 ile by Malutka nie napsocila to i tak jest Kochana calym naszym sercem 🙂 tez ile razy rozmyslam taki to cud ze ja mamy 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To prawda, to właśnie ta bezinteresowna miłość 🙂

  8. Sylwia z Młoda mama pisze says:

    Piękny list. Ważne, by takie wyznania pisać na bieżąco. Ja np mam album z pierwszego roku życia dziecka i ciągle widnieje puste miejsce w temacie „co czułam, gdy pojawiłaś się na świecie” – i pewnie im dłużej będę zwlekać tym trudniej będzie mi napisać.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Wlasnie z tym na bierząco mam problem, a emocje są ulotne 🙂 niestety.

  9. SAVE THE MAGIC MOMENTS says:

    Przepiękne 🙂 Ja takie listy piszę na kartce dla córci – dostanie w swoim czasie 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Próbowałam pisać w zeszycie, czasem kilka słów dla malucha. Planowałam to już w ciąży i cóż nie wyszło. Sama nie wiem dlaczego. Może pewne chwile są tylko po to, aby je przeżywać? Tym razem się udało i pewnie bedzie to jedyny tego typu list. Cieszę się, że powstał.

  10. Ania - igimondo.pl says:

    Piękny wpis. Muszę przyznać, że czytałam go już kilka razy i za każdym razem mnie porusza. Magia rodzicielstwa jest nie do opisania.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Kilka razy? Bardzo miło mi to czytać :). Tekst jest jak pisałam dość intymny, ale dzięki temu szczery. Mam nadzieję, że czytając go za rok, pięć a nawet dziesięć lat, będę mogła uświadomić sobie ile dziecko daje szczęścia, niezależnie od tego w jakiej sytuacji wtedy będę :). Czasem dobrze mieć coś co może podziałać jak solidny kopniak.

  11. Monika Pani Domowa says:

    Piękny list. Dzieci sprawiają, że spostrzegamy świat lepiej, wszystko przeżywamy na nowo mocniej.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dokładnie, wszystko staje się wyrazistsze 🙂

  12. Kamila says:

    Widok śpiącego dziecka jest magiczny! Bardzo intymny wpis. Maluch ma szczęście, że jego mama jest taka czuła i wrażliwa…

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To prawda, śpiący maluszek daje do myślenia, rozczula i budzi wszelkie pozytywne emocje! Dziękuję za miły komentarz :). Pozdrawiam!

  13. Karolina z OdNova says:

    Wspaniały, wzruszający list. Mam wrażenie, że od kiedy zostałam mamą wiele rzeczy zaczęłam doświadczać bardziej, głębiej, prawdziwiej. Ten moment kiedy to życie nabiera sensu, bo masz niepowtarzalną szansę obserwować dzień po dniu, jak rozwija się mały cud, jest nie do zastąpienia. Bycie mamą to najwazniejsza z ról jakie przyszło nam pełnić w życiu, najwazniejsza, ale i najcięższa. Najcięższa nie ze wzgledu na wysiłek i zmęczenie, ktore bez wątpienia się pojawiają, ale ze względu na trud jaki towarzyszy nauce, ktora trwa od momentu narodzin dziecka aż do końca. Nauce tego, że nie jesteśmy w stanie ochronić maleństwa przed tym co je moze spotkać- choć bardzo byśmy chciały. Nauce tego jak przygotować je na odważne, życie pełną piersią.
    Życzę Wam by z każdym dniem te wspaniałe uczucia się kumulowały i potęgowały.
    Z Twoimi zdolnościami plastycznymi Oleńko przygotuj piękny list spisany piórem, ktory będzie przepiękną pamiątką dla Karolka.
    Całuje ❤️

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Masz rację kochana. Mam podobne odczucie. Świat z maluchem nabrał kolorów i doświadczeń. Dziecko uczy patrzeć na świat z nowej perspektywy. Z tego poziomu nic nie jest oczywiste, a wszystko jest warte zainteresowania. To piękne, o czym piszesz i niesamowicie prawdziwe :). Rodzicielstwo to ogrom doświadczeń, wyborów i ciągłej nauki i doskonalenia się. Od kiedy jest Karol lęk ma dla mnie zupełnie inny wymiar. Wiem, nie uchronię go przed światem, ale mogę go na niego chociażby odrobinę przygotować. Jak? Ucząc go, aby zawsze był sobą. Dziękuję za wspaniały komentarz! Pozdrawiam cieplutko :))

  14. Matka Mezatka says:

    Cieszę się, ze tak to doświadczasz macierzyństwa.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To piękna droga 🙂

  15. Rodzice & Dzieci says:

    Piękny wpis !!! Oby wszystkie dzieci miały takich rodziców jak Wy !!!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję za tak miłe słowa 🙂

  16. Mama-na-obcasach says:

    Ze wszystkim się z Tobą zgadzam 🙂 Miłość, radość życia, sens życia – dziecko 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Maluszek dopełnia nasze życia 🙂

  17. Marta says:

    Prawie się popłakałam. Mam nadzieję, że i ja niedługo będę mogła napisać coś takiego, prosto z serca.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziecko budzi takie emocje, o których nie miało się pojęcia, że istnieją 🙂

  18. Kobieca Myślodsiewnia says:

    O tak – dziecko zmienia nasze spojrzenie na świat. Właśnie kończę długi weekend – po raz pierwszy bez dzieci i… no tęsknię szalenie 😉 <3

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      O kurcze całe weekend? 🙂 Czasem człowiek tak walczy ze sobą prawda? Chcesz, coś zrobić dla siebie, ale gdy tak spojrzysz na swoją pociechę, mogłabyś nie robić już nic więcej.

  19. Zbyszek says:

    Trzymam kciuki, aby w kolejnych miesiącach było więcej śmiechu, a mniej łez. No chyba, że szczęścia 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziś jak tak na to patrzę, myślę sobie, że łez nie było aż tak wiele. Jak już to bywały ze zmęczenia i bezsilności. Hormony także robią swoje 🙂 Pozdrawiam!

  20. MamaKarolina says:

    Przepiękny wpis. Dla mnie wciąż owiany tajemnicą, moja chwila dopiero nadejdzie. Wydaje mi się, że już doskonale wiem o czym piszesz, ale jestem świadoma, że to nie prawda. To się zmieni dopiero gdy córcia będzie już z nami…
    Ale czytając takie wpisy za każdym razem utwierdzam się jakie szczęście mnie spotkało, że zaszłam w ciążę i będę mogła to doświadczać na własnej skórze. Życzę wam samych takich dobrych chwil, pełnych wzruszeń i wartościowych lekcji. Pozdrawiam kochana :*

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ja Tobie życzę tego samego słońce! Życzę Ci, abyś poczuła to wszystko całym sercem :).

  21. Agnieszka - www.dekozdrowia.pl says:

    Ja doświadczam tego szczęścia od osiemnastu miesięcy. 🙂 Trudno opisać je słowami, ale Tobie się to udało. Musisz koniecznie wydrukować ten list na ozdobnym papierze, zapakować do ładnej koperty i dać swojemu synkowi na… na przykład osiemnaste urodziny. 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Świetna rada 🙂 można też tak odręcznie napisać piórem. Te emocje są ogromne, ale strasznie ulotne 🙂 stąd list. Dziękuję za tak miłe słowa 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dzięki! :))

  22. Patrycja says:

    Piękny list 🙂 Myślę, że maluszek będzie Ci wdzięczny za niego jak dorośnie i się z nim zapozna. Życzę Wam wszystkiego dobrego i pozdrawiam 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Myśle, że będzie to ładna pamiątka dla nas wszystkich 😀

  23. Marcin Okuniewicz says:

    po prostu piekne.
    żeby maluch był taki, musiał trafić do takich rodziców 🙂

    ps
    miałem trochę problemów z usunięciem wyskakującego okienka 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję za miłe słowa :). Rozumiem, że na wersji mobilnej? Dziękuję za info, postaram się usunąć, miało nie wyskakiwać na telefonach 🙀

  24. Iwona says:

    Cudowny wpis, łezka woku się kręci 🙂 Buziaki dla Waszej rodzinki 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Bardzo nam miło czytając tak sympatyczny komentarz! 🙂

  25. I Love Lean says:

    Miło czytać jak cieszysz się macierzyństwem, oby tak dalej!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To piękny czas, mimo nerwów i zmęczenia, bez małego to już nie życie 😉

  26. gimpelife says:

    Macierzyństwo, tak wykańczające a tak cudowne. Piękne, prawdziwe słowa 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Tak, tutaj mieszają się wszystkie skrajności :))

  27. Radosna Chata says:

    Przepiękny wpis 🙂 Z ogromną przyjemnością się to czytało 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Bardzo się cieszę :))

  28. New Life Easier says:

    Ale to piękne! Zapisz sobie to i trzymaj na przyszłość aby pokazać dziecku w przyszłości. Jak to było, wyglądało i jakie to było piękne. Ja też uwielbiam widok bawiącej się taty i Zuziaka. Nie ma piekniejszego widoku! no może oprócz usmiechu Zuziaka 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      To najpiękniejsze chwile 🙂 warto je zachować na przyszłość! Pozdrawiam!

  29. Magda Zawadzka says:

    Dzidzio dodaje pikanterii i kolorów w życiu.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Maluch nadaje wszystkiego postronku naszemu życiu 😀

  30. Zabiegana Mama says:

    Pięknie napisane! Doświadczam tego rodzaju miłości po raz trzeci, również od 6 miesięcy 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję 🙂

Dodaj komentarz:

*

Pola oznaczone * są obowiązkowe