Mamatywna
Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa'a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo - batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Idealny prezent dla Dziadków? A może szarlotka z różą?

***

Tego roku, Dzień Babci i Dziadka będą nieco inne. Dziadków się nam jakby namnożyło, bo nasi rodzice dorobili się wnuczka. Już za chwilę będą obchodzić swoje święto, po raz pierwszy! :). Od jakiegoś czasu zachodzę w głowę, co tu im zmalować na tę uroczystość. W końcu, nie co dzień jest ten pierwszy raz, prawda? Jako, że prezenty robione uważam za świetną rzecz, która daje radość zarówno tworzącemu jak i obdarowanemu, padło na tę opcję! Pierwszy krok zaliczony :). Jednego byłam pewna od samego początku. Jako, że robimy Karolową objazdówkę, lubię przyjechać z rękami pełnymi domowego ciastem :). A czy jest coś lepszego od klasycznej szarlotki? Nie sądzę!

To wypiek prosty i elegancki zarazem. Coś jak rosół, tylko na słodko! Każda Pani domu robi ją na swój, sprawdzony sposób. Dziś chciałam Wam przedstawić małą szarlotkową ekstrawagancję. Będzie to wypiek nieco bardziej starodawny. Swój sprawdzony przepis zmodyfikowałam o konfiturę różaną i uroczą kratkę. Jesteście ciekawi? Może i dla Was, domowe ciasto okaże się być, dobrym pomysłem na prezent dla najbliższych?

***

Wpadliśmy z P. na ciekawą opcję DIY, żeby nie powiedzieć, że to właśnie P. zastrzelił mnie pomysłem! Ale o tym napiszę na fanpage’u w stosownym czasie. Dlaczego? Bo moi kochani rodzice czytają bloga! Oj tak, zatem nie będę zdradzać im naszej mini niespodzianki! Za to, mogę Wam szepnąć na ucho, że jak to zwykle u mnie bywa, prezent będzie także słodki i to w dwójnasób. Z jednej strony będzie przepyszna, pachnąca różą szarlotka, natomiast z drugiej …
O wszystkim opowiem już w niedzielę, bo sama jestem z siebie dumna!

Co lubią dziadkowie? Aniołki z porcelany, słodkości, kwiaty, wspomnienia! Widzicie dla Dziadków, każdy prezent jest wartościowy. Mam wrażenie, że niezależnie od tego, co im damy, oni to doceniają, po prostu. I robią to zawsze, z tym wyjątkowym uśmiechem pełnym troski. Dziadkowie kochają nasze towarzystwo. To dla nich najważniejsze. Obecność nasza oraz ich wnuczków. Wnuczków, których tak bardzo kochają. Czasem mam wrażenie, że to jak moja mama traktuje Karola, to takie jakby moje drugie dzieciństwo. Pomyślałam kiedyś, patrząc jak tak tuli mojego synka, że podobnie tuliła mnie. Pewno była bardziej spanikowana, ale wyglądało to raczej całkiem podobnie :). To piękny widok, zobaczyć swoja mamę w akcji, przy maleństwie! Uwielbiam dawać im takie momenty.

Myślę, że najlepszym prezentem jest podarowanie im odrobiny naszego czasu. Z tym, że nieco inaczej niż zwykle. Bez pośpiechu, bez złości i codziennych zmartwień. Spróbujcie ich posłuchać, całym sercem. Czas biegnie kochani, a nasi rodzice niestety się starzeją. Dajmy im siebie, dajmy im możliwość pobycia z wnuczkami, niech poczują, że nie tylko ich kochamy, ale także potrzebujemy. Wierzcie mi, gdy człowiek odkrywa upływ czasu, poczucie że jest się potrzebnym jest niezwykle budujące. Zaufajcie im! Jakoś Was wychowali, więc poradzą sobie z przypilnowaniem wnuczka przez kilka godzin. Dajcie im tylko szansę. Wszyscy na tym skorzystacie. A, że dają słodycze? Spokojnie, kilka kostek czekolady nikogo nie zabiło. Maluszek poczuje się dopieszczony, a dziadkowie potrzebni. Nie krytykujcie ich na każdym kroku. Świat odrobinę się zmienił, od kiedy Wy byliście dziećmi. To ważne, aby poczuli się swobodnie. Aby uwierzyli, że są potrzebni i naprawdę mogą podejmować decyzję. Nie odbierajmy im prawa do kochania zarówno Was jak i Waszych dzieci.

***

To jak, jesteście gotowi? Przepis, który Wam zaprezentuję nie wymaga dużo czasu. Ta szarlotka wychodzi zawsze, nawet jeśli przypadkiem użyjecie zbyt dużej blaszki (co ja dziś uczyniłam!). Wyrośnie odrobinę mniej, ale to nic, będzie ładniej wyglądać. Bardziej ekskluzywnie! A o to mi dziś chodziło. Chciałam, aby ciasto, którym obdaruje dziadków było smaczne i eleganckie, ale przy tym nie wymyślne. Zależało mi, aby zapach przypomniał im czasy, gdy sami byli dziećmi. Czasy, gdy to oni nie mogli się doczekać kawałka maminego ciasta.

Zatem przekazuję Wam przepis na szarlotkę różaną z kratką. Wierzę, że się przyda :).
Powodzenia Miśki!

 

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki cukru + łyżka do jabłek
  • 1,5kg jabłek
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • opakowanie cukru waniliowego
  • kostka margaryny (zimnej)
  • 2 jajka
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżki alkoholu (najlepiej wiśniówki albo rumu, ale whisky też będzie dobre)
  • 2 łyżki kaszy manny
  • ulubiona konfitura/marmolada różana (u mnie Biedronkowa)
  • jajko roztrzepane z łyżką mleka (do posmarowania ciasta przed pieczeniem)

 

Masa jabłkowa:

Jabłuszka obieramy i ścieramy na dużych oczkach tarki. Dodajemy łyżeczkę cytryny, alkohol, łyżkę kaszy manny (dla zaabsorbowania wody) oraz cukier (w zależności od kwaśności jabłek ilość będzie różna). Całość mieszamy i odstawiamy.

 

Ciasto:

Mąkę i proszek do pieczenia przesiać na stolnicę. Dodać pół szklanki cukru, cukier waniliowy, jajka i kostkę margaryny. Margarynę posiekać na drobne kawałki i szybko wyrabiać ciasto, do połączenia się składników. Masę dzielimy na 1/3 i 2/3, następnie obie części chowamy do lodówki na 20 minut.

W międzyczasie nastawiamy piekarnik na 180°. Blaszkę o wymiarach 35×25 smarujemy tłuszczem i wysypujemy kasza maną.

Większą część ciasta wyciągamy z lodówki i podsypując mąką, delikatnie rozwałkowujemy. Przekładamy do blaszki, wklepujemy w dno. Wstawiamy do piekarnika na 15 minut, albo aż się zarumieni. Wyciągamy i studzimy.

Na upieczony spód wysypujemy odrobinę kaszy manny, rozsmarowujemy marmoladę i całość ponownie posypujemy kasza manną. Na marmoladę wykładamy gotowe jabłuszka.

Wyciągamy resztę ciasta z lodówki, rozwałkowujemy na grubość ok. 2-3mm. Wycinamy paseczki i układamy je na górę ciasta zaczynając od rogów blaszki. Paseczki powinny stworzyć nam ładną kratkę.

Gotowe paseczki smarujemy jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka. Kompletne już ciasto wstawiamy do piekarnika na ok. 40 minut, paseczki mają się nam ładnie zarumienić. Temperatura jak wyżej.

Ciasto po upieczeniu, studzimy w uchylonym piekarniku.

***

Smacznego!
Życzę Wam spokojnego i udanego weekendu :).
Buziak!

Podoba Ci się przepis? Możesz masz ochotę na ciasto marchewkowe, albo drożdżową struclę? Zapraszam również do polubienia mnie na Facebooku.

Mamatywna

Dyskusja:


  1. Marta Kraszewska says:

    Bardzo dobry pomysl nie tylko na dzien dziadków:) ciasto do tego wyglada pysznie, a czas ktory poswiecimy bliskim bezcenny:)

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Miło mi, dziękuję! A ciasto polecam do wypróbowania! Bo nie tylko pysznie wygląda 🙂

  2. Dziewczyna z bloga Do herbaty i nie tylko. says:

    Najpiękniejsze zdanie jakie tu napisałaś: ,,Myślę, że najlepszym prezentem jest podarowanie im odrobiny naszego czasu”. Sama szarlotka wygląda genialnie.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dziękuję 🙂 myśle, ze w pewnym wieku dochodzimy do tego, co ważne. Nie ma nic gorszego jak samotność, która dotyka pomimo posiadania rodziny.

  3. Katarzyna says:

    Mniam! Moje smaki <3
    Zgadzam się, że podarowanie swojego czasu i 100% uwagi to najlepszy prezent jaki można komuś podarować. 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Cieszę się, że przepis się spodobał 🙂

  4. classyflavors says:

    Uważam , że domowe wypieki są super prezentem i to nie tylko dla dziadków. Przepis koniecznie wypróbuję 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ja także tak uważam :). To zawsze prezent od serca!

  5. Arbuziaki-Beata Wilczyńska says:

    Wow! To jedna z fajniejszych wersji szarlotki jakie widziałam, a muszę przyznać że je wręcz uwielbiam 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Bardzo mi miło! Polecam, jest niesamowicie smaczna! 🙂

  6. Anna says:

    Ciasto musi być przepyszne, jak z różą to nie ma innego wyjscia. W sumie, to chetnie zrezygnowałabym z jablek na rzecz konfitury różanej 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Uwierz mi, że dopiero to połączenie jest obłędne! 😀 To bardzo zgrany duet 🙂

  7. justa says:

    jeszcze nie korzystałam z konfitury różanej, ale często dodaję wodę różaną. daje bardzo ciekawe efekt smakowy 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ostatnio zakupiłam taką wodę i zastanawiam się czy będzie pasowała do nasączenia blatów tortu śmietankowego? Z czym można by to połączyć? Cytryną? 🙂

  8. Natalia says:

    Szarlotka w każdej postaci jest fantastyczna! 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zgadzam się z Tobą! 🙂

  9. Iza - Kobieca Strona Mamy says:

    Ola, skąd ty czerpiesz pomysły na takie przepisy? <3 Uwielbiam jabłeczniki, a o połączeniu z konfiturą różaną nie słyszałam, ale na samą myśl ślinka mi cieknie 😉
    Swoją drogą ja dla dziadków nie zrobię co prawda ciasta – bo "połowa" z nich nie je słodkiego 😉 Ale mąż jest słodyczożercą więc zakaszę rękawy i muszę wypróbować 🙂 A dla dziadków w tym roku przygotowaliśmy… kubki ze zdjęciem Zosieńki i napisem "Czas na kawę Babciu!/Dziadku!". Dziadkowie cenią sobie obecność wnuczki podczas popołudniowej kawy więc teraz będą mieć ją codziennie przy sobie 😉

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Wiesz, że też myśleliśmy o kubkach? :). Ale jakoś laurki wygrały, chcieliśmy dać im coś także od Karolka, coś co będzie piękna pamiątką, a odcisk stópki to coś dokładnie takiego. Za jakiś czas nie zmieścilibyśmy jej na kartce. A przepisy, cóż czytam sporo różnych, mieszam je, dodaje swoje sprawdzone sposoby i tak powstaje nowe, ekstra ciacho 😀

  10. Smak Projektu says:

    Jak dla dziadków to rewelacyjny pomysł 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Myślę, że nie tylko dla dziadków :). Dla każdego łasucha!

  11. Wypaplani says:

    Mmmm przepis prezentuje się wyśmienicie. Musimy kiedyś spróbować 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Myślę, że warto, a sam przepis można zawsze zmodyfikować o zdrowsze zamienniki 🙂 pozdrawiam!

  12. Karolina-OdNova says:

    Oj słodkości wyglàdają kusząco😛. Przepisa zapisuję i wykorzystam przy najbliższej okazji. We wszystkim trzeba znaleźć umiar, zarówno w samodzielności i potrzebie niezależności, jak i w ilosci udzielanych złotych rad. Ja zdecydowanie odpuszczam. Jestem świadoma, że doradzanie wynika z dobrych intencji, ostatecznie i tak ode mnie zależy czy z nich skorzystam.
    Smacznego kochani

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Dokładnie! To właśnie sedno :). Czasem dobrze odpuścić, nie drzeć kotów, bo faktycznie to czy z czegoś skorzystamy to nasz osobisty wybór. A babcie, jak to babcie chcą jak najlepiej :). Buziak!

  13. Natalia Róża Świat Tomskiego says:

    Ja tam na ciasto zawsze jestem chętna! Jesteśmy amatorami szarlotek wszelakich.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zatem zapraszam do wypróbowania przepisu 🙂

  14. Sylwia z Młoda mama pisze says:

    Pamiętam, że jak byłam mała to mama piekła na dzien babci i dziadka sernik 😉 Dziadek się bardzo cieszył, szczególnie gdy już zabrakło mu babci – bo wówczas rzadko jadł domowe wypieki. Moi rodzice również czytają bloga, stąd nie zdradzałam co planujemy im podarować. Z dziadkami różnie bywa. Moja teściowa na szczęście jest reformowalna, mówi, jak było za jej czasów, ale sama dodaje, że teraz już się inaczej dzieci wychowuje. Np. mowiła ze ona juz w 3 miesiacu podawala pierwsze zupki, i spytała mnie jak teraz sie robi. Natomiast moi rodzic, hmmm temat rzeka. ale najczesciej tez słuchają naszych zasad. Np. dziadek dał Ali cukierka czekoladowego, wysypało ją na buzi, więc już tak nie robi ;p Co prawda uważam, że od czasu do czasu można pozwolić sobie na więcej luzu, ale jeśli dziadkowie często opiekują się wnukiem to uważam, że jednak powinny być w miare podobne zasady tak, by dziecku nie robić mętlik w głowie w stylu „babcia mi pozwala, a ty nie”

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Masz rację :). Mnie chodziło o takie sporadyczne sytuacje, gdy dziadkowie zajmują się maluchami częściej, wtedy trzeba usiąść, porozmawiać i ustalić pewne zasady :). Dziękuję za Twoją opinię! 😉

  15. Kobieca Myślodsiewnia says:

    Oj, mój tata – prawdziwy dziadek-łasuch – umarłby ze szczęścia 😀 Do tego lody, porządna kawa, wnuczki na kolanach i dzień idealny 😀 Ale że… wczoraj „odhaczyliśmy” już wszelkie uroczystości na ewentualne ciacho musi poczekać do imienin 😛 😀

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Wiesz jak to jest 😀 pomysł już masz! 🙂 pozdrawiam!

  16. New Life Easier says:

    Masz racje. Jak przeczytałam to co napisałaś, to jednak stwierdzam, że jestem za surowa dla swojej mamy. Ale mądry polak po szkodzie – mądra córka po pyskowaniu mamie, a przecież ona chce dobrze, nawet jak powie coś o wychowaniu wnuczki. Czasem reaguje za ostro, bo się wtrąca, a nie pomyśle, że babcia chce dobrze. Troche pokazałaś mi błedy jakie robie. Czasem potrzebny jest taki kop 😀

    a szarlotka? czemu nie 🙂 trzeba sobie czasem życie osłodzić

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Właśnie w tym sęk, czy aby nie przesadzamy z tym samodzielnym wychowywaniem? Jasne, chcemy mieć swoje zasady i się ich trzymać, ale czy zawsze warto się denerwować? A może tak czasem przymknąć oko na te babcine niedociągnięcia? Widzisz, ja też różnie reaguję, stąd pewno ta refleksja :). Pozdrawiam cieplutko!

  17. Małgorzata says:

    Uwielbiam takie prezenty 🙂 Myślę,. że babcia czy dziadek też byliby zachwyceni

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Każdy lubi słodkości, od czasu do czasu 🙂

  18. MamaKarolina says:

    Cóż, niestety z przepisu raczej nie skorzystam, u nas nikt szarlotki nie lubi (a szczególnie ja), jednak pomysł na ciasto jako prezent od serca przypadł mi do gustu.
    U nas póki co Dzień Babci i Dziadka skromnie, moi dziadkowie już nie żyją, nasi rodzice jeszcze dziadkami nie zostali (zresztą moi z powodów religijnych uważają dzień babci i dziadka za plugawe, babiloński czy tam pogański zwyczaj, więc za rok i tak dojdą nam tylko moi jeszcze-nie-teściowie), więc co roku odwiedzamy jedynie dziadków mojego chłopaka. I wybieramy się jutro, na rozmowę przy herbatce i ciasteczku. I widzimy ile radości im sprawiają każde nasze odwiedziny, szczególnie że zaraz zostaną po raz pierwszy pradziadkami, dlatego miło pokazać im w ten ich dzień, że się docenia ich i wszystko co robią dla całej rodziny

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Jak można nie lubić szarlotki? 😀 no wiesz? A tak już całkiem poważnie, przykro mi z powodu dziadków, a co do Twoich rodziców, jeszcze możesz się zdziwić. Jak im wnuczka w głowie zawróci to nawet wcpogańskue obrządki uwierzą :). Buziak!

    2. Julita says:

      Różanej jeszcze nie jadłam, ale na pewno jest pyszna. Kiedyś muszę wypróbować 🙂

    3. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Bardzo polecam! :))

Dodaj komentarz:

*

Pola oznaczone * są obowiązkowe