Mamatywna

Prawdziwie kochająca żona, spełniona mama i zakochana w ludziach pielęgniarka.

W domu raz chaotyczna iście prawdziwa Kobieta, a raz ceniąca spokój miłośniczka Sigura Rosa’a. Królowa swojej kuchni, uwielbiająca trwonić czas na szarlotkową klasykę, albo cukiniowo – batatową ekstrawagancję.

Introwertyczna domatorka, ceniąca detale, amatorka gór i kotów, wierszokletka, artystka z krwi i kości, grafomanka i Ba!
Spełniona kobieta.

Menu

Drożdżowa Strucla z jabłuszkiem i cynamonem

***

Pyszna, pachnąca cynamonem i wanilią strucla do której zechcecie wracać! Przepis jest stosunkowo szybki, najdłużej oczekujemy na wyrośnięcie ciasta drożdżowego, a i tak najtrudniej wytrwać 30 minut od momentu wstawienia jej do piekarnika, Dom pachnie niemiłosiernie. Samo ciasto jest pulchne i wilgotne, a co ważne można je przechowywać w lodówce przez kilka dni, jeśli tyle dotrwa 🙂 Najlepsza z inką albo szklaneczką ciepłego mleka z miodem!

***

Pewnie znacie to uczucie, kiedy coś za wami po prostu chodzi, snuje się jak cień nie dając o sobie zapomnieć. Od kiedy jestem w ciąży, muszę przyznać że delikatnie mówiąc „często” zdarzają mi się tacy nieproszeni goście, zwani zachciankami!

Zatem, od kilku dni miałam ochotę na prawdziwą drożdżówkę, ale nie taką z Biedronki czy Lidla i nie taką ze zwyczajnej piekarni. Nie. To musiała być wyjątkowa drożdżówka! Mięciutka! Rozpływająca się w ustach, wilgotna i aromatyczna! Taka, która na drugi dzień nadaje się do zjedzenia. Pobiegłam zatem do ginekologa na kontrolną wizytę , a zaraz po nim rozpoczęłam manewr po piekarniach. Niestety, nic z tego co znalazłam mnie nie zadowalało. Ta nadmuchana, ta sucha, ta brzydka. Zwiedziłam połowę Sosnowca i nic. Zostało mi wtedy tylko jedno! Poszłam na zakupy i postanowiłam upiec swoją własną struclę z jabłuszkami. Tak, trochę z tym więcej roboty aniżeli zakupienie gotowej buły z kruszonką, ale cóż ten kto był w ciąży, dobrze wie jakimi prawami wtedy rządzi się świat. To coś, jak być albo nie być! Challenge accepted!

Reasumując udało mi się upiec dwie mięciutki strucle, a że mój mężczyzna, uwielbia zarówno domowe wypieki jak i jabłuszka, efekt jest taki że z calutkiej blachy mamy dziś połowę i śmiem podejrzewać, że na tym się nie skończy ;).

***

Ciasto:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 duże jajka – roztrzepane
  • pół szklanki mleka
  • rozczyn z 15g świeżych drożdży (+ 3 łyżki mąki, 3 łyżeczki cukru, pół szklanki mleka)
  • szczypta soli
  • cukier waniliowy ok. 7g (połowa opakowania)
  • 100g rozpuszczonej margaryny
  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • 3 łyżki cukru

Najpierw przygotowujemy rozczyn ze świeżych drożdży, jeśli wolicie drożdże suche, wystarczy wsypać je do naczynia. Musze zaznaczyć, że osobiście wolę wypieki na drożdżach świeżych, jednak to kwestia przyzwyczajenia, wybór należy do was.

Drożdże kruszymy do wysokiego pojemnika, garnka lub słoika, coś z czego nie uciekną nam zbyt szybko go będą rosły. Pokruszone drożdże zasypujemy 3 łyżeczkami cukru. W tym samym czasie podgrzewamy połowę szklanki mleka w garnuszku.

UWAGA: mleko nie może być wrzące, bo zabijemy drożdże.

Do przygotowanego wcześniej naczynia wlewamy ciepłe mleko intensywnie mieszając, gdy drożdże rozpuszczą się dodajemy 3 łyżki mąki pszennej i ponownie mieszamy, gotową masę przykrywamy ręcznikiem kuchennym i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. 10-15 minut do wyrośnięcia. Lepiej obserwować nasz rozczyn, aby drożdże nie uciekły na blat kuchenny albo inne bardziej ryzykowne miejsce :).

Kiedy drożdże wyrastają, możemy zabrać się za przygotowanie reszty składników ciasta. Zatem do dużej miski, garnka przesiewamy mąkę, dodajemy sól, oba rodzaje cukru i jogurt grecki, następnie wlewamy ponad połowę roztrzepanych jaj (resztę wykorzystamy do posmarowania ciasta tuż przed pieczeniem). Wlewamy gotowy rozczyn i na samym końcu margarynę rozpuszczoną w ciepłym mleku. Całość wyrabiamy aż będzie miękka i sprężysta, ciasto ma się ładnie poddawać i odchodzić od ręki. Jeśli jest zbyt twarde dodajemy mleka lub jogurtu, natomiast gdy jest klejące, mąki.

Tak przygotowane ciasto przykrywamy ręcznikiem kuchennym i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1,5h. Ma podwoić swoją objętość.

 

Nadzienie:

  • 1,5 kg średnich jabłek pokrojonych w drobną kosteczkę
  • łyżka masła
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 3 łyżki cukru

Jabłuszka obieramy i kroimy w kostkę, wrzucamy je na patelnię i przykrywamy. Owoce dusimy ok. 5 -10 minut na małym ogniu, w razie potrzeby mieszamy. Dodajemy cukier, cynamon i masło, odparowujemy nadmiar wody i studzimy całość.

 

Kruszonka:

  • 100g miękkiej margaryny
  • pół szklanki cukru
  • cukier waniliowy ok. 7g (połowa opakowania)
  • ¾ szklanki mąki pszennej
  • sok z połowy cytryny

Wszystkie składniki na kruszonkę wsypujemy do naczynia i wyrabiamy między palcami, tak by powstały „sypiące się” grudki, jeśli kruszonka nie chce się formować dodajemy mąki lub margaryny, w zależności od powstałej konsystencji. Gotową kruszonkę odstawiamy do lodówki.

***

Strucle będziemy piec w prostokątnej blaszce, której dłuższy bok ma ok. 30 cm, jeśli nie mamy takiej foremki, ciasto można owinąć w papier do pieczenia, pamiętając aby zostawić ok. 2cm luzu pomiędzy nim a papierem, gdyż ciasto wyrośnie. Blaszkę smarujemy tłuszczem i wykładamy papierem do pieczenia.

Ciasto po wyrośnięciu wyrabiamy szybko na stolnicy i dzielimy na dwie części, każdą z nich będziemy rozwałkowywać na prostokąt (podsypujemy dużą ilością mąki) którego dłuższy bok powinien być mniejszy lub równy długości dłuższego boku naszej blaszki, tak aby strucla miała dość miejsca na rozłożenie się w blaszce, gdy będzie rosła.

Na przygotowany prostokąt z ciasta nakładamy farsz z jabłek, zostawiając ok. 2-3 cm wolnej przestrzeni przy każdym jego boku, chodzi o to, aby ciasto ładnie się nam zawijało, a jabłuszka nie wypadały. Zaczynamy zwijanie od górnego boku do mniej więcej środka rozwałkowanego ciasta, następnie analogicznie zwijamy dolny brzeg do środka, robimy to delikatnie aby nie porozrywać ciasta. Po chwili powstanie nam coś na kształt podwójnego ślimaczka albo serduszka, końce ciasta naciągamy i krzyżujemy, podwijając pod spód. Dopiero tak przygotowana struclę przekładamy na blaszką albo owijamy papierem do pieczenia. Analogicznie postępujemy z drugą częścią ciasta. Drugą struclę układamy obok pierwszej , oddzielając je od siebie papierem do pieczenia, aby nie połączyły się podczas pieczenia.

Blaszkę przykrywamy ręcznikiem i odstawiamy na 15 minut w ciepłe miejsce.

Gotowe strucle smarujemy pozostałym jajkiem zmieszanym z łyżką mleka, posypujemy cynamonem i kruszonką. Tak przygotowane, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.

Pieczemy ok. 30-35 minut z termoobiegiem. Po tym czasie otwieramy piekarnik i studzimy w nim ciasto, następnie uwalniamy strucle z foremki lub papieru.

Smacznego!

Mamatywna

Dyskusja:


  1. Małgorzata Ostrowska says:

    Wyglada bardzo smakowicie. Pycha.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Jest pyszne! Oj tak!

  2. Marta says:

    Wygląda obłędnie;) Muszę spróbować przepisu przy następnej okazji!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Polecam! 🙂

  3. Idealny prezent dla Dziadków? A może szarlotka z różą? - Mamatywna says:

    […] Ci się przepis? Możesz masz ochotę na ciasto marchewkowe, albo drożdżową struclę? Zapraszam również do polubienia mnie na […]

  4. Młoda mama pisze says:

    Mnie pieczenie nie za bardzo wychodzi, więc muszę się jeszcze w tym podszkolić

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      W takim razie zaczęłabym od czegoś prostszego, muffinek np. 🙂

  5. My Home Rules says:

    Mniam, do porannej kawki jak znalazł!

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      I jaka mięciutka 🙂

  6. Olga says:

    Wiem jak jest. Sama jestem w ciąży i chodziły za mną ciastka czekoladowe. Wczoraj upiekłam. Zjadłam dwa i się na tym skończyło, bo ja ciastek czekoladowych nawet nie lubię. Wolę samą czekoladę.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Często tak bywało w ciąży, że miałam na coś ogromną ochotę, spróbowałam i hmm smaczne, ale po kilku kęsach dochodziło do mnie, że to nie to! Hormony w ciąży są komiczne :D, człowiek robi się zabawny :).

  7. Anna says:

    Na pewno pyszne! A przepis wydaje się prosty 😀

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Z ciastem drożdżowym najwięcej pracy schodzi nam na oczekiwaniu, aż masa wyrośnie :). Polecam spróbować! 🙂

  8. Katarzyna says:

    Wystarczyło mi słowo cynamon i już wiedziałam, że będzie to coś dla mnie.

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Ja także kocham zapach cynamonu 🙂 dodaję go niemalże wszędzie! 🙂

  9. Matka-kura says:

    Mam wprawdzie swój sprawdzony sposób na pyszne ciasto drożdżowe, ale mnie zainspirowałaś i jeszcze dzisiaj zrobię struclę wg Twojego przepisu. Będzie w sam raz na jutro do szkoły dla moich Cipciaków 🙂

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      O! Ciesze się 🙂 Daj znać jak się udała i czy smakowała! 🙂

  10. Edyta Mój kawałek podłogi says:

    mmm pamiętam z czasów dzieciństwa 🙂

  11. Agnieszka says:

    A czy zamiast świeżych drożdży można dać suche? Jeżeli tak to ile?

    1. http://www.mamatywna.com/wp-content/themes/mamatywna/assets/images/default_avatar.png
      Mamatywna says:

      Zazwyczaj używam świeżych, wypieki drożdżowe wydaja mi się dzięki temu bardziej pulchne 🙂 Powinno wystarczyć 10g suchych 🙂 Pozdrawiam i czekam na efekty! :>

Dodaj komentarz:

*

Pola oznaczone * są obowiązkowe